Niedziela, 20 sierpnia 2017. Imieniny Bernarda, Sabiny, Samuela

Kafle, cudaki i piwo chłopów

2013-12-02 09:00:00 (ost. akt: 2013-12-02 09:32:46)

Autor zdjęcia: Archiwum starostwa

Dżem malinowo-jeżynowy autorstwa Sylwii Włodarczyk-Ostrowskiej i kafle warmińskie Eleonory Toś to główni laureaci V Gali Marki Lokalnej, która odbyła się w Gadach. Warmińscy wystawcy i rękodzielnicy zaprezentowali aż 110 oryginalnych i własnoręcznie wykonanych produktów lokalnych.

Za tym ważnym dla lokalnych wystawców i producentów wydarzeniem od pięciu lat stoi Grupa Partnerska Gniazdo Warmińskie, która działa w 16 gminach z Warmii i Mazur. Bezpośrednim organizatorem Gali, na której są przyznawane certyfikaty pod nazwą Marka Lokalna, jest Sekretariat Grupy, który prowadzi stowarzyszenie Nasze Gady.

— Fama o gali szybko rozchodzi się po świecie, a wystawcy z regionu chcą się ubiegać o nasz certyfikat, o czym świadczy tegoroczna edycja, do której zostało zgłoszonych 110 produktów lokalnych, w tym 96 nowych — mówi Teresa Kosińska, szefowa stowarzyszenia Nasze Gady.

Babskie łzy dobre na smutki


Wśród zgłoszonych znalazło się 58 produktów spożywczych, 49 rękodzielniczych i trzy wydarzenia kulturotwórcze. Producenci lokalnej żywności zaprezentowali potrawy i napitki, których aromat i wygląd kusił już z daleka. W Gadach pojawiły się m.in. cukierki z dyni, ciastka ze skwarek, cudaki, dercowa marchewka, czy nalewka babskie łzy.

— To znakomita nalewka na damskie smutki — zachwalała Lucja Kuczyńska z Blanek w gminie Lidzbark Warmiński. — Przepisu, niestety, nie mogę ujawnić, ale już niejedna babeczka przekonała się, że to naprawdę działa.
Furorę wśród kapituły gali, która oceniała produkty i przyznawała później certyfikaty Marki Lokalnej, zrobiła kiełbasa lidzbarska autorstwa Janusza Masłowskiego z Masarni Warmińskiej w Gadach.

— Kiełbasa dojrzewająca to nasz nowy produkt — wyjaśniał Janusz Masłowski. — Była sześć razy wędzona na zimno w temperaturze do 28 stopni Celsjusza, a potem przez miesiąc dojrzewała w odpowiedniej temperaturze i wilgotności.

Poezja dla podniebienia


Kapituła złożona z technologów żywności, kulturoznawców, artystów, dziennikarzy i samorządowców oceniała, czy zgłoszone wyroby lub usługi można utożsamiać z Warmią, czy są produkowane w sposób przyjazny środowisku oraz czy są wytworzone z surowców lokalnych. Wybór laureatów był trudny i wywołał ożywioną dyskusję wśród członków kapituły. W ścisłym finale w kategorii produktów spożywczych znalazły się: dżem malinowo-jeżynowy Sylwii Włodarczyk-Ostrowskiej ze Słupów, Rosanke — letnie piwo chłopów warmińskich z Warzelni Warmińskiej, kiełbasa lidzbarska i nalewka miętowa Lucji Kuczyńskiej. Ostatecznie kapituła postawiła na przepyszny dżem malinowo-jeżynowy.

— To poezja dla podniebienia. Nie zawiera w sobie żelfiksów czy żelatyny — stwierdziła Julita Zawieruchowska, kulturoznawca i członek kapituły.

W ścisłym finale wyrobów rękodzielniczych znalazły się: kafle warmińskie Eleonory Toś, rzeźby w drewnie Zbigniewa Małkowskiego, filcowe ozdoby Ewy Zienkiewicz z Kieźlin i kocie torby Jagody Gosiewskiej. Ostatecznie wygrały kafle warmińskie. Wśród wydarzeń kulturotwórczych największą uwagę Kapituły wzbudziła seria wydawnicza „Tajemnice Warmii i Mazur” Tomasza Sowińskiego. Kapituła przyznała też ponad 100 certyfikatów Marki Lokalnej.

— Certyfikat jest nadawany zgodnie z warunkami umowy licencyjnej na okres jednego roku, chyba że produkt ma udokumentowane wieloletnie wytwarzanie. Wtedy w grę wchodzi okres bezterminowy — mówi Teresa Kosińska.
Osoby, które chciałyby kupić niektóre produkty z certyfikatami Marki Lokalnej, mogą to zrobić na targowisku w stodole w Dywitach oraz na zbliżających się jarmarkach świątecznych w Olsztynie i powiecie.
jn

Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages